Let's!

Bywają takie niedziele, kiedy się chce. Chce się zniknąć w patrzeniu na niebo, zatańczyć break'a z własnym cieniem, zanurzyć obie ręce w misce z drobną fasolą, przytulić nieznajomego, przytulić znajomego, przytulić samego siebie, zapomnieć się w salwach śmiechu gilgotanego dziecka, w zapachu zapadającego zmierzchu, w maślanej teksturze pierwszych truskawek.
Z worka z niedoczasem wyskakuje dodatkowa porcja minut i okazuje się, że jeśli się czegoś bardzo, bardzo, ale to BARDZO chce, to czas rozciąga się jak guma (ale tylko w niedziele, sprawdziłyśmy :/).

Także - nie wiemy jak Wy, ale my dziś praktykujemy uważność i zamierzamy z czystym sumieniem popełnić te wszystkie głupoty, których nie przystoi osobom po trzydziestce. 

;)

Autor: Monika